Archive for the ‘IINiSB’ Category

Agnieszka Koszowska u siebie na blogu opisuje VuVox narzędzie do tworzenia prezentacji (ścieżka liniowa jak film) ja z kolei napomknę o Prezi.com, również narzędziu do robienia prezentacji tyle że zakręconych :) . Prezi podpatrzyłem na Warszawskich Targach Książki,  Niżej Podpisany pokazywał tam prezentację „O ekspansji książki na nowe media”. Myślę że to dobre a przynajmniej ciekawe narzędzie do prezentacji swoich idei nie tylko na blogu.

Idea tego narzędzia jest prościutka przybliża, oddala, obraca, pozwala na zamieszczanie tekstów,  obrazków, filmików z youtube, czy linkowania w ramach jednej planszy.  Można wyznaczyć ścieżkę odtwarzania prezentacji albo zachować dowolność poruszania się w jej obszarze. Wszystko generowane we flashu. Z ciekawszych możliwość to import utworzonej prezentacji i nagranie jej np. na płycie jako plik wykonywalny (a właściwie to jako player + prezentacja).

Są trzy modele udostępniania narzędzia różniące się głównie pojemnością konta

  • płatny (500 mb 60$/rok lub 2G 160$/rok)
  • darmowy 100 mb ale wszystko co zrobimy jest publiczne
  • edukacyjny (500 mb za darmo i 2G 60$/rok)

Edycja jest prosta, dostępnych jest tylko kilka narzędzi i można stosować dość ubogie predefiniowane formaty ale w sumie wychodzi dość ciekawa kompozycja jeżeli ktoś ma pomysł jak wykorzystać to narzędzie.

Z obecną funkcjonalnością oprogramowanie to nie nadaje się na mistrza kategorii ale niewątpliwie stanowi ciekawe rozwiązanie które może ożywić nudne wykłady albo zapaść w pamięci jako świeży powiew na konferencji.

No to celem lansu ;) przedstawiam pośpieszną wprawkę (poświęcona jakaś godzinka łącznie z rejestracją na serwisie, maskowaniem grafik i poznawaniem obsługi narzędzia) dokonaną zaraz po targach w ramach zapoznania się z narzędziem. Swoją drogą to pomysł będę rozbudowywał, poprawiał w przyszłości, muszę lepszej jakości grafiki wstawić i treść przemyśleć bo na razie to taka robocza koncepcja tylko, ale wystarczy aby pokazać co nieco z możliwości jakie daje to narzędzie do robienia prezentacji

Niedoszły Bibliotekarz presents; by Prezi.com :

Warsztat Infobrokera i Architekta Informacji

Dziś trochę napiszę o ankiecie badawczej a właściwie o pozyskiwaniu uczestników do „Ogólnopolskiego Badania Bibliotekarzy”.

W czasie trwania badania (20 luty – 31 marca 2010r) na stronę ankiety badawczej weszło ogółem 2499 unikalnych osób a właściwie unikalnych komputerów. W skutek przeprowadzonego mailingu stronę odwiedziło  1951 osób, co stanowi  47,96% osób do których mailing zakładam że dotarł (adresy z których nastąpiły zwroty nie były brane pod uwagę).

Ujednolicona przeze mnie baza mailingowa z Biblioteki Narodowej i EBIB -u dostarczyła mi 4628 maili z czego po wysyłce dostałem 560 zwrotów od ręki, na tej podstawie określam bazy teleadresowe jako raczej mało aktualne :(

Reklamy zamieszczone w Internecie na forach dyskusyjnych, blogach, portalach społecznościowych, oraz  inne formy promocji badania, spowodowały że na stronę z ankietą weszło 548 osób.

Całkowita ilość ankiet w których udzielono odpowiedzi, po usunięciu wadliwych rekordów wynosi 331 pozycji. Stanowi to 13,25% osób które zainteresowały się badaniem i odwiedziły stronę z ankietą.

wejścia z reklam onlineUdział w pozyskaniu uczestników ankiety (poza mailingiem) miały odpowiednio:

Strona www.bibliotekarz.com 39%

Blogi związane z tematyką bibliotekarską 21%

Forum EBIB 19%

Różnego rodzaju bibliotekarskie i studenckie fora dyskusyjne 18%

Marginalnie zaznaczyły swoją obecność portale społecznościowe 3%

To tyle pierwszych wyliczanek :)

Dziękuję wszystkim uczestnikom „Ogólnopolskiego Badania Bibliotekarzy” za czas poświęcony na wypełnienie mojej ankiety badawczej. Postaram się na podstawie zgromadzonych danych dokonać jak najlepszej analizy zagadnienia.

Podziękowania kręciłem (właściwie to Małgosia kręciła -- dzięki wielkie) w BUW -ie pod samym dachem i niestety słychać doskonale jaki tam panuje harmider, trzy kroki od kamery i prawie nie słychać co mówię :(

robiłem dziś za sierotka instytutowego i rozdawałem ulotki w BUW-ie

Śmiesznie było jak ludziom przed nosem pojawiała się ulotka instytutu wyczarowana moją ręką. Pogadałem trochę ze znajomymi, obejrzałem filmik o mario brokers szukającym imprezy, było duszno ale ciekawie. Fotki są kiepskie bo ciemnawo również było, ale instytutowy banner był właściwie podświetlony :)

dzień otwarty uw stoisko iinisb

jak widać sierotkowanie odbyło się w towarzystwie dyrekcji i było radosne

dzień otwarty uw stoisko instytutu informacji naukowej i studiów bibliotekoznawstwa

oto ulotkowo kalendarzykowy sierotek w całej krasie

dzień otwarty uw stoisko instytutu informacji naukowej i studiów bibliotekoznawstwa

do słownika dopisuję nowe super użyteczne słowo przejęte ponoć od studentów ogarnąć

Tak więc ogarnąć to zamiennik skręcić, posprzątać, zrozumieć, zakończyć i choroba wie ilu jeszcze czynności

Przeglądam sobie właśnie dane ankiety pobrane z serwera. Miało być szybko prosto i ładnie a wyszło jak zwykle :( są problemy z importem do Excela. O ile problem polskich znaków dość szybko rozwiązałem, o tyle znaczniki końca linii się konwertują i konwertują. Prawdopodobnie na dniach wrzucę jakieś pierwsze statystyki co badanie pokazało.

W między czasie znalazłem rozwalający wpis w jednej z ankiet. Ktoś w pole otwarte (opis sposobu używania wyszukiwarki) się natrudził i napisał :

inżynier który trafił do biblioteki

jedna baba miała po mnie sprawdzać sygnatury, nr inwentarzowe ks akcesyjne itp, pewnego dnia /nie było mnie w pracy/leci z tzw dokumentem kartograficznym  z naniesionymi znakami i drze morde na cały oddział, koleżanki pytaja sie co sie stało a ona na to że brzyDko wpisany nr inw. a ja na to że zgdonie z zasadami przekresliłem linią o odpowiednim nachyleniu / i koncie nachylenia/ a ona na to że jest brzydko, jestem synem dr inż. nauk tech. – naukowca ale kórwa tyle dziwolongów co za kazdym razem podkreślaja swoje gówniane wykształcenie nie widziałem nigdzie indziej, chłopy po paru latch to doznawali tzw ocipienia a ja spierdoliłem w ostatniej chwili do innej branży, szanuje bardzo humanistów /sam lubie historię/ ale tak zmanierowanych ludzi żyjacym w swoim swiecie /stowarzyszenie bibliotekarzy polskich i inne wynalazki/ to pracujac z ludzmi nauki nigdy nie spotkałem,
dzieci moje jak chca wybrac jakis zawód to moga byc nawet kominiarkami ale nigdy nie puszcze na bibliotekoznastwo i informancje pseudonaukową /ps. robiłem takie niby studia podyplomowe zeby miec robote to kórwa panie nie przychodziły na wykłady a zeby zarobic dorobili 1 semestr co niby uprawnienia zawodowe, powiem jeszcze tak ze czesć krakowskich naukowców z zakresu nauk humanistycznych nie uznaje bibliotekarstwa za dziedzine naukowa, robiac w takiej bibliotece bo jakos dzieci trzeba było wyzywic to moja praca to było czyste 2 godziny reszta to plotki udawanie pracy naukowej i inne patologie np nie chciało sie babie podac z pólki rożnych ustaw itp. Podejrzewam jak jeszcze bym tam robił wygladłbym jak ten gruby facet z inteligencką manierą biblitekarz.com i całkiem by mi sie pojebało w głowie

Spodobał mi się ten tekst. Doskonale oddaje że nie każdy może być np. fryzjerem czy matematykiem. Każdy zawód ma wymaga pewnych predyspozycji aby mógł być wykonywany z przyjemnością a zwykłe zarabianie aby mieć na chleb prowadzi do cierpienia. Plus dla gościa za kreatywne wykorzystanie ankiety, minus za powierzchowność myślenia. Być może poprzez adres strony lub kierunek studiów jaki obrałem, można odnieść wrażenie że jestem bliskim ocipienia bibliotekarzem, albo informatorem naukowym – tyle że to nieprawda. Co więcej raczej nie zostanę bliotekarzem bo to nie ten przedział zarobków, być może jakaś informacja zagości w mojej ścieżce zawodowej ale prędzej biznesowa niż naukowa.

Opis mojej postaci bardzo mi się spodobał, szukałem czegoś nowego, dziękuję będę nadużywał :) Na początek dodam do About mnie © bo to podstawa a potem pewnie wszędzie gdzie się da.

Kocham ludzi, ciągle pieszczą moje ego, teraz zostałem przedstawiony jako stereotyp bibliotekarza!

W końcu udało się zebrać wszystko do kupy i zakończyć tą kwerendę :)

Kolejny mały kroczek w celu napisania pracy licencjackiej za mną. Jako że to moje pierwsze takie zapytanie mam trochę wątpliwości co do tej kwerendy, więc jakby się komuś chciało ją przeczytać i znalazłby coś do poprawki to poproszę o info :)

Nie wiem czemu ale dziś slideshare strasznie zrywało co i rusz jakiś error, ale po 2 godzinach pliki się pojawiły ku mojemu radosnemu  zdziwieniu. Wykasowałem duplikaty i możecie zapoznać się z moją radosną twórczością poniżej.

Zobacz więcej moich dokumentów czyli bibliotekarz na slideshare.

Z ciekawostek moja historia bibliotek była oglądana ponad 2000 razy relacja z konferencji o nazwie ponad 1000 razy a analiza wortalu wirtualnywydawca.pl ponad 1100 ciekawe czy wliczają w to to co linkuję u siebie czy to wyłącznie ich lokalne odsłony?

Dostałem maila z zaproszeniem do promowania przez studentów zaocznych mojego instytutu informacji naukowej i studiów bibliologicznych. 24.04.2010 dzień otwarty IINiSB w BUW-ie, 10:00-15:00. Spowodował on moją rozterkę, z jednej strony mam chęć wspomóc instytut moją osobą, ale z drugiej nie chciałbym mu zaszkodzić, a są niestety aspekty które uniemożliwiają mi zachwalanie go w pełnym wymiarze.

I tak nieoczekiwanie dla samego siebie doszedłem do podsumowania toku studiów :)

Generalnie polecam studiowanie w IINiSB.

Poza jednym wykładowcą (który na moje nieszczęście prowadził przedmioty najbardziej mnie interesujące) pozostali się sprawdzają. Spotkałem tam wielu prawdziwych pasjonatów.

Wszystkich nie wymienię ale jak poszukacie we wcześniejszych notkach to ich znajdziecie.

Ulubieniec naszego roku czyta w 4 językach, posiada ogromną wiedzę tyle że jak prawdziwy naukowiec  ginie w tym co chce przekazać.

Wielki Specjalista który chyba nawet skarpetki pod wymiar składa, w czasie jednego wykładu uporządkował naszą wiedzę z poprzedniego semestru którą starała się z dość marnym skutkiem przekazać bardzo miła kobietka z BN. Nie ukrywam że to według mnie wykładowca nr1 instytutu.

Bardzo miło wspominam wszelkie ćwiczenia (są niestety obcięte na maksa) ilość wiedzy jaka z nich w przyjemny sposób we mnie pozostała bije na głowę wszelkie inne przedmioty. A to że się czułem jak przedszkolanka, analityk, aktor czy wykładowca, pozostanie w miłej pamięci :)

Jakieś zdziwienie się we mnie odzywa czasem, zwłaszcza kiedy czytam coś i dzięki zdawało by się zupełnie nieprzydatnym informacjom jakimi zostałem nakarmiony w toku nauczania wiem o co chodzi. Są wykładowcy którzy niewiele wiedzy encyklopedycznej wnoszą ale sposób w jaki opowiadają wyzwala spontaniczne reakcje np.  po jednych zajęciach ruszyła na starówkę wycieczka rocznika zobaczyć na własne oczy podniebie o którym wykładowca opowiadał.

Największą wadą trzy lata temu była komunikacja i organizacja w instytucie i to bynajmniej nie był mój problem pierwszoroczniaka. Nadal uważam że to nie rola studenta aby we współpracy z zewnętrzną firmą organizować szkolenie BHP. Wynajem sali, dogadywanie kto, co i kiedy będzie nam przekazywał, ustalanie kto jest płatnikiem i inne takie sprawy powinny być organizowane przez instytut a nie starostę 1 roku. Pocieszający jest fakt że zmieniła się dyrekcja i takich wtop więcej nie było.

Problem siatki zajęć pozostał ale jest szansa że w obecnych rękach się rozwiąże, widać symptomy wskazujące poprawę. Są również jaskółki pokazujące poprawę komunikacji. Powstała komunikacja mailowa pomiędzy instytutem a studentami (nie mylić z komunikacją indywidualna która działała i wcześniej) czego przykładem jest moje obecne źródło rozważań.

W obecnym roku do samorządu trafiły osoby których działanie jest odczuwalne, oby tak pozostało bo poprzedni samorząd jakoś był niezauważalny.

Generalnie zwłaszcza jak ktoś lubi historię to polecam kierunek, ale nowoczesnych treści się tu wiele nie nauczycie :(

Dobrą nowiną jest że na kilka przedmiotów idzie się po wpis, ale tych do których trzeba dziobać liczba jest zdecydowanie większa. Dobrą ofertą na złapanie punktów ECTS są zdalne fakultety przez internet z oferty UW, ale wymagały sporo pracy.

Odsiew na moim roku był znaczny studia rozpoczynało 150 osób na 6 semestr dotarło 50. I wiecie co zostały same bibliotekarki takie jak ja, w szarych mundurkach, upiętych koczkach siorbiące cienką herbatkę ;>

Kto by się spodziewał że przetrwa tyle? i co dziwne rozkręca się nadal. Pomimo zarzucenia pisaniny 3 miesiące temu pod adresem bibliotekarz.wordpress.com tamtejsza liczba odwiedzających prawie nie spadła, z kolei na nowym adresie liczba wzrasta powoli, pomimo że googiel  nie lubi zbytnio nowego adresu i ludzi nie sprowadza, ale co mi tam, nie chodzi o ilość a o jakość odwiedzających :D

Z racji rocznicy odświeżyłem w końcu nieco informacje o mnie bo do nory przestaliśmy chodzić rok albo i więcej temu, a i zamiast piwa ostatnio rum na czasie, tak więc należało się wprowadzić drobne poprawki.

Starczy na dziś pisania tutaj wracam do pracy licencjackiej bo to już czas najwyższy zacząć ją na poważnie produkować. Choć jak w życiu niewiedzieć czemu robota nr 3 nagle zwiększyła swoją czasochłonność na maksa, a mój ulubieniec ten sam materiał zmieniał 3 razy (do tej pory dwa razy go zaspokajały :>)  a jeszcze przekopanie się przez 800 stron i podmiana wszystkich numerków (022) na aktualnie obowiązujące (22) itd. i tak dalej.

Koniec przynudzania

Mokrych jajek i kolorowych stołów, życzę

Jestem w doskonałym humorze wszak 2 dni beztroski, opilstwa i obżarstwa przede mną.

Nie to nie żart jakoś mnie w tym roku ten prymaprylis nie kręci :(

Nie będzie ściemniania że zamykam bloga, zostałem dziadkiem, czy porzucam studia. Ot dzień jak co dzień, może to z ilości pracy, a może zanik smalcu w organizmie sam  nie wiem.

Coś nie do końca jestem sobą, zgoliłem brodę i nadal się sobie nie podobam. Muszę zrobić coś od czapy bo najwyraźniej utrzymująca się stagnacja zaczyna mi wypalać radość życia. Jest jeszcze jedna możliwość tak jak po wojnie atomowej nadchodzi nuklearna zima, tak po poprawkowym spięciu być może nadeszło totalne odmóżdżenie?

Ciekawe to by znaczyło że osłabł mi kontakt z tym w środku i nie informuje mnie skubaniec o swoich problemach. Chyba będę musiał trochę pomedytować aby odnaleźć więź z wewnętrznym ja zanim coś nabroi :)

Wracając do tematu mam 325 wypełnionych poprawnie ankiet i nadal powolutku spływają, więc wstrzymam się z zamykaniem ankiety.  Powisi jeszcze przez kilka, dni dam szansę spóźnialskim do świąt. A potem ruszamy do boju z pisaniną, oj będzie się działo …

Nie ma co ukrywać jest nie najlepiej. Kończę już wysyłanie maili do bibliotek (4000 wysłane) jeszcze z dzień i się uporam, więc zaczyna się rysować jakiś obraz, pierwsze wrażenie co osiągnąłem moim mailingiem.

Bazy adresowe Ebib i BN w zakresie emaili są słabe jakościowo. Nie wiem jak były budowane i kiedy aktualizowane ale około 17 % maili wraca z informacją że taki adres nie istnieje, nie ma serwera , użytkownika, różnie. Sporadycznie skrzynka jest przepełniona ale to raczej w skutek zmiany adresu i nie usunięcia starego konta. Pomimo automatycznego odsiewu z bazy oczywistych baboli oraz przepatrzeniu jej oczami część adresów była po prostu wadliwa zawierała polskie znaki czy też inne niespodzianki.

Tym co najbardziej martwi są odpowiedzi w stylu

Dzień Dobry,

niestety w naszym Instytucie biblioteka została zlikwidowana, tak więc nie
możemy wziąć udziału w Pana ankiecie.

albo

Witam Panie Arku.

w Muzeum nie ma biblioteki w dosłownym rozumieniu. W chwili obecnej ze względu na redukcje wczesniejsze etatów i zmianę profilu działalności właściwie nie ma osoby która by się biblioteką nalezycie zajmowała. Nie starcza mi czasu by tworzyc katalog autorski,wypisujac karty, nie mówiąc juz o innych sprawach. Oceniłabym swą prace, jako bibliotekarki,na 1/9 etatu.

smutne bo takich odpowiedzi było kilka, rodzi się wiec pytanie ile faktycznie bibliotek znikło skoro takie informacje wróciły do mnie. Moim zdaniem z tylko kilku robi się aż kilka po zastanowieniu.

Miałem tylko jedną dobrą nowinę z automatu

W związku z Uchwałą  Nr XXIII/114/2008 Rady Gminy  Zabrodzie z dnia 19 listopada 2008 roku dot. podziału Gminnego Centrum Kultury w Zabrodziu nastąpił podział adresu e-mail.

Wszystkie e-maile prosimy kierować na adresy:

Gminny  Ośrodek  Kultury  w  Zabrodziu: gok@brodzie.pl Gminna  Biblioteka  Publiczna w Zabrodziu: gbp@brodzie.pl

Czyli nastąpił rozwój skoro maile zostały rozdzielone. Generalnie spotkałem się z dużą ilością ciepłych słów i zainteresowania, wiele osób przesłało informację dalej bo trafiały się w bazie maile np.  do dyrektora ZOO, czy różnych sekretariatów.

Do dziś w ankiecie wzięło udział ponad 200 osób więc będzie się już na czym oprzeć w badaniu czy bibliotekarze używają google :)

Na pierwszy rzut oka dane wydają się bardzo dokładnie wypełnione, mało jest pominięć. Widać że jak ktoś brał udział w badaniu to traktował je poważnie i wypełniał wszystko.