Leci czas jak głupi napędzany robotą, ani żem się obejrzał a tu już zbiór podsumowań z InfoShare 2012 opublikowali
To nie był zbyt udany wyjazd dla mnie. Pierwszy dzień w połowie spędziłem pod salą konferencyjną, na telefonie i grzebiąc w dedwa. Nagle się okazało że jest 100 000 zmian do wprowadzenia które oczywiście nie mogą poczekać 2 dni, i w ten sposób najciekawsze panele przeleciały mi koło nosa.
Pomimo nieobecności na 1/3 całego InfoShare 2012 zrobili ze mnie jedną z największych pleciug konferencji (aż się boje pomyśleć co by było jak bym nie musiał pracować). Fakt faktem pociągnąłem trochę twittoprzekaz ale 50 twittów na dwa dni z konferencji to chyba niewiele?
Jak dla mnie Maciek Budzich (mediafun.pl) zd Czytaj dalej






