tia zmarzłem trochę ale warto było, poszedłem nie znając nikogo a teraz mam nowych znajomych.
ale krótko i po kolei bo Poper czeka
Plac Zamkowy 12.00 początek manifestacji w obronie wolności Internetu organizowanej przez Partię Piratów i Blackout Europe. Dotarłem na czas i tak sobie patrzę, dwóch kolesi trzyma szmatę z tekstem propagandowym, jeden z flagą piratów się kręci, koleś od piosenki fajnie gada, a dookoła kilka stacji radiowych, polsat news z anteną satelitarną, tvn24 i kilkanaście osób tachających wielkie aparaty i statywy, znaczy się też nie członkowie manifestacji a „obsługa”.
Horror istny, nawet klawiaturki nie wyciągam z za pazuchy tylko czekam jak się sprawa rozwinie, bo wieje porażką gdy mediów jest więcej niż demonstrantów. Trzymam się w środku tegoż bałaganu niech choć wygląda że ludzi sporo. Patrzę idzie jakiś młodzian z klawiaturą garści a te wszystkie reportery jak wygłodniała zgraja na niego. Fotka z tej, fotka z tamtej, mikrofon od tego radia, w kolejce następne i jeszcze jedno, potem mi się przyznał że miał już tego serdecznie dość
Ponieważ odbiegałem trochę od towarzystwa, to mnie nie ganiali reporterzy
ale miło było posłuchać jak się wymądrzają, jak jeden przez telefon tłumaczył że już ruszamy a staliśmy potem jeszcze ze 20 minut pod kolumną. Dopadło i mnie w końcu jakieś dziewczę z antyradia i jak to mawia Aga gadałem mądrze i biedna Pani pewno tego nie puściła jak się motała w pytaniach
.
To szkoła z czasów kiedy ja dla radiowozu kilka razy latałem z sitkiem, wiedziałem co i kiedy powiedzieć żeby było śmiesznie. Tak niezły drań ze mnie ale nie mogłem się powstrzymać jak pani zadała mi pytanie czy ściągam pliki z internetu
No to się jej przyznałem że ściągam (ten błysk w jej oku że pulitzer się zbliża), to spytała się czy ściągam nielegalnie :> wiec troszeczkę sprostowałem że chyba jej chodzi o nielegalne treści, echh miło być po drugiej stronie i redaktorkę wprowadzać w onieśmielenie
Potem już byłem przystępniejszy i pogadałem trochę ale leci podziękowanie do dziękczynnika, bo jakoś nie było okazji.
Po nakarmieniu mediów (organizatorzy non stop im pytlowali) przeszliśmy spokojnie Traktem Królewskim, czasem tylko pokrzykując pod Sejm. W drodze podzieliłem się klawiaturką z sąsiadem po lewej, wpiąłem myszkę pod opaskę i wywijając nią jak bosmanką prowadziłem z sąsiadami rozmowy przez większość drogi.
W sumie uzbierało się trochę manifestantów, były nas wręcz dziesiątki :> (może nawet z pięć tych dziesiątek) co w mojej ocenie (silny mróz i sobotnie południe) stanowi dobry efekt, myślałem że będzie mniej ludzi.
Pod sejmem bodajże Błażej wszedł na kupę śniegu, pogadał trochę do kamer, wygenerowały się w ostatniej chwili jeszcze jakieś 2 stacje tv, oraz gazeta.pl z kamerą i po imprezie.
Było zimno ale fajnie, po manifestacji przeszliśmy na coś ciepłego do picia i pogadaliśmy trochę o prawie, o tym jaki ruch mają na stronie i innych pierdołach. Powstał zamysł aby Vaglę wystawić na prezydenta choć on się nie będzie zgadzał, ale jakiś szum by poszedł po mediach
Był jak dla mnie tylko jeden niesmak, organizatorzy przygarnęli jakąś partię na doczepkę a tamci wyskoczyli jako jedyni ze swoimi transparentami i cały splendor akcji przejdzie na nich
Nic to, jeśli się dołączę do chłopaków, a sądzę że tak się stanie bo to normali ludzie a nie jakieś mondzioły to będę miał baczenie na takie drobiazgi, może posłuchają mnie trochę.
update
Fajną fotkę trafiłem w necie
reszta fotek z manifestacji http://picasaweb.google.pl/look.at.my.pictures/WolnoscInternetu# nie tak wyeksponowany ale gdzieś się tam trafiam
Podobne wpisy:



Miałam przyjść, ale cholera, ten mróz… no i praca licencjacka, poza tym ja to się nigdy nie mogę zebrać.
Ciekawe jak media opiszą całą imprezę
.
uadne zdjęcie
Muszę przyznać, ze było sporo niedociągnięć. Jako organizator nie miałem tak naprawdę nic do powiedzenia, bo i tak byłem zszokowany, że ktoś w ogolę przyszedł. Było potwornie zimno, media jakby po wszystkim olały sprawę. No niestety, akcja pod tytułem manifestacja jest bez sensu. Następnym razem będą happeningi.
Cóż ani petard z dynamitu, ani płonących opon, po samochodach nikt nie skakał, przepychanek z policją nie było to co chcesz aby pokojową manifestację w mediach puścili
to nie dla nich gdy nie ma krwi, golizny i przemocy
co do hapeningu powiedz tylko kiedy i jaki scenariusz, a zabawimy się w imię ważnej sprawy
kurcze jest źle patrzę na tą fotkę i podobam się sam sobie coraz bardziej
Pingback: Niedoszły Bibliotekarz » Blog Archive » koniec dzikiego zachodu
Pingback: Nie dla ACTA manifestacja w Warszawie | Niedoszły Bibliotekarz