Manifestacja w obronie internetu – byłem widziałem :)

tia zmarzłem trochę ale warto było, poszedłem nie znając nikogo a teraz mam nowych znajomych.

ale krótko i po kolei bo Poper czeka :(

Plac Zamkowy 12.00 początek manifestacji w obronie wolności Internetu organizowanej przez Partię PiratówBlackout Europe. Dotarłem na czas i tak sobie patrzę, dwóch kolesi trzyma szmatę z tekstem propagandowym, jeden z flagą piratów się kręci, koleś od piosenki fajnie gada, a dookoła kilka stacji radiowych, polsat news z anteną satelitarną, tvn24 i kilkanaście osób tachających wielkie aparaty i statywy, znaczy się też nie członkowie manifestacji a „obsługa”.

Horror istny, nawet klawiaturki nie wyciągam z za pazuchy tylko czekam jak się sprawa rozwinie, bo wieje porażką gdy mediów jest więcej niż demonstrantów. Trzymam się w środku tegoż bałaganu niech choć wygląda że ludzi sporo. Patrzę idzie jakiś młodzian z klawiaturą garści a te wszystkie reportery jak wygłodniała zgraja na niego. Fotka z tej, fotka z tamtej, mikrofon od tego radia, w kolejce następne i jeszcze jedno, potem mi się przyznał że miał już tego serdecznie dość :(

Ponieważ odbiegałem trochę od towarzystwa, to mnie nie ganiali reporterzy :) ale miło było posłuchać jak się wymądrzają, jak jeden przez telefon tłumaczył że już ruszamy a staliśmy potem jeszcze ze 20 minut pod kolumną. Dopadło i mnie w końcu jakieś dziewczę z antyradia i jak to mawia Aga gadałem mądrze i biedna Pani pewno tego nie puściła jak się motała w pytaniach :).

To szkoła z czasów kiedy ja dla radiowozu kilka razy latałem z sitkiem, wiedziałem co i kiedy powiedzieć żeby było śmiesznie. Tak niezły drań ze mnie ale nie mogłem się powstrzymać jak pani zadała mi pytanie czy ściągam pliki z internetu :) No to się jej przyznałem że ściągam (ten błysk w jej oku że pulitzer się zbliża), to spytała się czy ściągam nielegalnie :> wiec troszeczkę sprostowałem że chyba jej chodzi o nielegalne treści, echh miło być po drugiej stronie i redaktorkę wprowadzać w onieśmielenie :) Potem już byłem przystępniejszy i pogadałem trochę ale leci podziękowanie do dziękczynnika, bo jakoś nie było okazji.

Po nakarmieniu mediów (organizatorzy non stop im pytlowali) przeszliśmy spokojnie Traktem Królewskim, czasem tylko pokrzykując pod Sejm. W drodze podzieliłem się  klawiaturką z sąsiadem po lewej, wpiąłem myszkę pod opaskę i wywijając nią jak bosmanką prowadziłem z sąsiadami rozmowy przez większość drogi.

W sumie uzbierało się trochę manifestantów, były nas wręcz dziesiątki :>  (może nawet z pięć tych dziesiątek) co w mojej ocenie (silny mróz i sobotnie południe) stanowi dobry efekt, myślałem że będzie mniej ludzi.

Pod sejmem bodajże Błażej wszedł na kupę śniegu, pogadał trochę do kamer, wygenerowały się w ostatniej chwili jeszcze jakieś 2 stacje tv, oraz gazeta.pl z kamerą i po imprezie.

Było zimno ale fajnie, po manifestacji przeszliśmy na coś ciepłego do picia i pogadaliśmy trochę o prawie, o tym jaki ruch mają na stronie i innych pierdołach. Powstał zamysł aby Vaglę wystawić na prezydenta choć on się nie będzie zgadzał, ale jakiś szum by poszedł po mediach :)

Był jak dla mnie tylko jeden niesmak, organizatorzy przygarnęli jakąś partię na doczepkę a tamci wyskoczyli jako jedyni ze swoimi transparentami i cały splendor akcji przejdzie na nich :(

Nic to, jeśli się dołączę do chłopaków, a sądzę że tak się stanie bo to normali ludzie a nie jakieś mondzioły to będę miał baczenie na takie drobiazgi, może posłuchają mnie trochę.

update ;)

Fajną fotkę trafiłem w necie

reszta fotek z manifestacji http://picasaweb.google.pl/look.at.my.pictures/WolnoscInternetu# nie tak wyeksponowany ale gdzieś się tam trafiam ;)

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie menedżer informacji zarządzający treścią w kilku projektach różnej wielkości. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii mózgownica, obejrzałem, wydarzenie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Manifestacja w obronie internetu – byłem widziałem :)

  1. Arieen pisze:

    Miałam przyjść, ale cholera, ten mróz… no i praca licencjacka, poza tym ja to się nigdy nie mogę zebrać.

    Ciekawe jak media opiszą całą imprezę :).

  2. bibla pisze:

    uadne zdjęcie ;-)

  3. Muszę przyznać, ze było sporo niedociągnięć. Jako organizator nie miałem tak naprawdę nic do powiedzenia, bo i tak byłem zszokowany, że ktoś w ogolę przyszedł. Było potwornie zimno, media jakby po wszystkim olały sprawę. No niestety, akcja pod tytułem manifestacja jest bez sensu. Następnym razem będą happeningi.

  4. Niedoszły Bibliotek pisze:

    Cóż ani petard z dynamitu, ani płonących opon, po samochodach nikt nie skakał, przepychanek z policją nie było to co chcesz aby pokojową manifestację w mediach puścili :(

    to nie dla nich gdy nie ma krwi, golizny i przemocy

    co do hapeningu powiedz tylko kiedy i jaki scenariusz, a zabawimy się w imię ważnej sprawy :D

  5. Niedoszły Bibliotek pisze:

    kurcze jest źle patrzę na tą fotkę i podobam się sam sobie coraz bardziej :lol:

  6. Pingback: Niedoszły Bibliotekarz » Blog Archive » koniec dzikiego zachodu

  7. Pingback: Nie dla ACTA manifestacja w Warszawie | Niedoszły Bibliotekarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *