Archive for the ‘IINiSB’ Category

Właśnie się dowiedziałem że nie mam szans na obronę w wyznaczonym terminie echh…

No sorry dziewczyny ale chyba dalej idziecie same. Nie poddam się bez walki, o nie ale może być z tego lipa wszystko w gestii dobrej woli kilku osób będę słał dziś maile a co wróci zobaczymy.

PRIORYTETY

to temat do przemyślenia nie jakiś tam drobny problem z godzinką czy dwoma skąd je urwać do nagłej potrzeby ale klucz do podejmowania decyzji.

Muszę mieć kompleksowy plan na przyszłość niczym Egon Olsen inaczej będzie z tego wszystkiego wielka QPA. Nawet nie ma co zawalić jak planu nie ma :) Chyba już czas podejść biznesowo do życia wszak skoro arbajt mi wychodzi całkiem nieźle to może warto przenieść te zdolności na grunt osobisty i zarządzać kompleksowo życiem a nie tylko od zadania do zadania.

Tia jak obrobię się z bubelCMS (listopad), to wypad na tydzień dwa gdzieś z dala od kłopotów dnia codziennego (może ciepłe morze, a może jakiś ocean w każdym bądź razie dość daleko) kartka długopis i planujemy. Ciekawe co mi wyjdzie z tego planowania? na pewno jeden problem będzie mniej bo się wyjaśni czy studiuję czy nie w bieżącym roku.

No to mam jakiś miły cel a to już niezły punkt zaczepienia :)

Czas zacząć się przygotowywać do lepszej wersji siebie od grudnia będę dostępny jako 4.3 nie chcę żeby wersja 6.0 płakała nad głupotą czterdziestolatka.

aby zdobyć tytuł licencjata bibliotekoznawstwa trzeba studiować 6 semestrów, każdy semestr 1200 zł, dochodzą jakieś obowiązkowe dodatkowe koszta typu legitymacja, opłata za dyplom razem powyżej 500 zł więc

koszt studiów licencjackich bibliotekoznawstwa wynosi jakieś 8 tysięcy i trzy lata bez weekendów

goły bez koniecznych kosztów typu wydruk pracy licencackiej, xera, długopisy, dojazdy i inne środki jakie się w studiach topi.

zysk ulga na bilecie miesięcznym komunikacji miejskiej 1200 zł w skali całych studiów jakieś ulgi w pizzerni, kino i inne takie powiedzmy w sumie ulgi razem 2 000 zł

realny koszt studiowania 6 tysięcy

a teraz dobra informacja od znajomej

Dostałam podwyżkę o całe 100 zł. i tytuł bibliotekarza od 1 sierpnia za podniesienie kwalifikacji zawodowych. A co! Czego i Wam życzę!

6000 / 100 = 60 miesięcy czyli po pięciu lach zwróci się jej goły koszt studiowania… a co z tymi bez podwyżek?

waszej ocenie pozostawiam czy warto tracić tyle czasu, zdrowia i energii dla takiego rozwoju kariery (można np.  zrobić darmowe 2-letnie liceum np. fryzjerskie i zarabiać więcej niż w bibliotece u mnie w okolicy 2 osób poszukują od zaraz)

mam świadomość że są inne niemierzalne korzyści typu nie wywalą kogoś z roboty (choć to akurat niektórym by zrobiło dobrze bo musieli by się zaktywizować i na pewno by złapali bardziej dochodową robotę), tak samo jak pominąłem kwestie rodzinne które u niektórych się znacząco zmieniły cóż…

mnie się opłacało studiować bo ja i tak hobbystycznie na studia poszedłem ;)

  1. czy planowanie tematu pracy magisterskiej przed obroną licencjatu ma sens ?
  2. czy to że praca i działania w różnych dziwnych akcjach zajmują mi 80-90 % mojego aktywnego czasu jest dobre?
  3. czy podejmowanie się kolejnego czasochłonnego obowiązku jest dobrym pomysłem?

kurcze na pierwszy rzut oka zdaje się 3 x nie ale chyba to zależy od jednostki, w moim przypadku 3 x TAK

  • Jaki sens iść na magistra bez planowania kim się chce być i co robić?
  • Nie nadaję się do zalegania na kanapie z pilotem w ręku więc ukierunkowałem swoje siły na pracę, naukę i działalności pro publico bono w różnych obszarach które mnie interesują
  • Skoro pojawił się pomysł który by pozwolił lepiej realizować moją  „dziejową misję robienia dobrze” warto go nie spuszczać bo może dać trwałe efekty :D a oddalić mniejsze i słabiej rokujące działania

tak się rodzą przemyślenia i decyzje

  1. Do zapamiętania pomysł na pracę magisterską „Proces i szablony procedur wprowadzenia polityki bezpieczeństwa informacji zgodnie z ISO 27001 w bibliotece /tu muszę wymyślić poziom biblioteki szykowanej do audytu/”
  2. Niezależnie od powodzenia pomysłu z punktu c, zoptymalizuję swoje działania pod kątem efektywności bo warto przestać skakać od akcji do akcji, skupić się na jednym konkretnym i długofalowym działaniu to da lepsze efekty
  3. Nowy pomysł – zostać radnym

Jako że wczorajsze dane (zakres wykorzystania narzędzi google) wzbudziły pewne wątpliwości naprawiam błąd i zaczynam od początku czyli opisu czego praca dotyczyła, co badała, z czasem pojawi się zapewne cała jak obiecałem (ale to potrwa).

Wstęp

Powstała w 1998 roku firma Google Inc. jest obecnie niekwestionowaną potęgą udostępniającą dużą liczbę darmowych narzędzi w Internecie. Szereg oferowanych przez nią usług doskonale nadaje się do wykorzystania w  pracy zawodowej bibliotekarzy. Z racji siły marki duża część użytkowników informacji, jakimi są czytelnicy, ma pewną wiedzę o tych usługach i chce ich używać na potrzeby własne, korzystając z infrastruktury i sprzętu udostępnianego w bibliotekach.

Współczesny bibliotekarz w dynamicznie zmieniającym się środowisku pracy – biblioteki migrują z wypożyczalni książek w stronę centrów informacji, powinien doskonale się orientować w szerokiej gamie tych usług. Konieczne jest, aby bibliotekarz posiadał wiedzę umożliwiającą mu wykorzystanie tych sieciowych narzędzi na potrzeby własnej pracy, jak i wsparcie czytelnika w podstawowym zakresie ich wykorzystania.

Celem mojej pracy jest zbadanie, czy i w jakim stopniu narzędzia te są wykorzystywane w pracy zawodowej bibliotekarzy. Składa się ona z 3 rozdziałów. Rozdział 1 dotyczy przedmiotu i podmiotu badania, wprowadza m.in. opisy poszczególnych badanych usług, określa badaną grupę. W rozdziale drugim przedstawiam opis, w jaki sposób badanie zostało przeprowadzone oraz jaką przyjąłem metodologię na potrzeby jego realizacji. W rozdziale tym są również opisane narzędzia, których użyłem do gromadzenia i obróbki informacji. Trzeci rozdział zawiera analizę zgromadzonych informacji. Przedstawiam w nim zestawienia i opisy określające liczbę badanych, jakie udzielili odpowiedzi, zestawienia najpopularniejszych usług, a także (od podrozdziału 3.5) koncentruję się głównie na zagadnieniach związanych z wykorzystaniem narzędzi Google w sferze pracy wewnętrznej biblioteki.

Sorki że tak zgrzebnie gołe ctrl+c ctrl+v ale jakbym zaczął przeredagowywać to zima by mnie przy tym zastała. Zresztą może komuś piszącemu pracę licencjacką (mnie szalenie takiego podglądu brakowało) przyda się zobaczyć czym się taką pracę „je”, jak można ją rozpocząć.

Na podstawie pracy licencjackej „Wykorzystanie narzędzi firmy Google Inc. w pracy zawodowej bibliotekarzy” ;)

wykres praca licencjacka

W zależności od branego pod uwagę elementu ankiety, liczba zwracanych odpowiedzi na pytanie, czy bibliotekarze używają danego narzędzia, czy też nie używają go, była mocno zróżnicowana –  od 8% (SLurl) do 70% (Grafika) uczestników badania.

Na potrzeby tej analizy przyjęto, że dowolna odpowiedź z kafeterii za wyjątkiem „nigdy” jest traktowana jako odpowiedź „używają” i oznaczona kolorem niebieskim na wykresie. Liczba brakujących odpowiedzi oznaczona kolorem zielonym na wykresie, była niezależna od narzędzia i mniej więcej stała, wahała się w przedziale od 5% do 8%. Najwięcej użytkowników w badanej grupie respondentów posiadają usługi Grafika, Maps, Tłumacz, Książki oraz YouTube. Najmniej użytkowników w badanej grupie osób mają SLurl, Orkut, Wave, Analytics i Alerts. Odpowiedzi „nie używają” są oznaczone kolorem czerwonym na wykresie.

Bardzo wyraźnie widać że anglojęzyczne usługi orkut, wave alert nie cieszą się popularnością, tak samo jak mapy nieba, marsa i księżyca oraz Second Life. Braku użytkowania tej ostatniej mapy nie ma się co dziwić, ani biblioteka to miejsce do zabawy (choć to przestaje być takie oczywiste) ani sprzęty/ łącza jakie się znajdują w bibliotekach nie są w stanie sprostać temu światu 3D.

Dziwne jest za to (moim zdaniem) niskie wykorzystanie analitycsa czyżby był za trudny?. Zdawałoby się że skoro biblioteki używają witryn czy blogów powinny być również zainteresowane analizą odwiedzalności, może realizują to za pomocą innych narzędzi niż analytics.

Zatkałem nos dmucham i dmucham i nic.

Shrekowi, oraz innym ogrom uszy robiły za trąbki, a u mnie nic z tego :( więc chyba jednak nie jestem ogrem.

Byłem wczoraj w ramach samonagradzania za poprawienie pracy dyplomowej na nowym Shreku 3D. Kino IMAX żeby nie było niedopowiedzeń, bo w przypadku trójwymiarowych obrazów rozmiar ma znaczenie. Początek faktycznie pokazał ze 3D rządzi potem niestety jakoś nie było zbyt spektakularnie. Film jak film, żyli długo i było im zielono, taki humor albo się lubi albo nie, ja lubię więc zabawę miałem przednią. Osioł się nie zmienił, za to kocio spuchło niesamowicie i stało się pocieszne, Fiona w roli przywódczyni ogrów też wypadła nieźle, ale najfajnieszą postacią był spec od fujarki ;) a podciąganie skarpetek było moim zdaniem najlepszym pomysłem z filmu. Trochę odgrzewanych scen, ale miłośnicy Ogra się nie powinni rozczarować.

Zdecydowanie polecam wielki ekran choćby dla sceny z powozem bo robi mocne wrażenie … jest się dosłownie pomiędzy pędzącymi koniami, albo latanie na miotle uff… to trzeba zobaczyć.

Warto było porzucić robotę aby dostać nagrodę za poprawienie pracy, a że teraz trzeba nadrobić cóż lajf is lajf ;)

tylko telegraficznie się pochwalę :) bo do tej pory narzekałem na brak czasu a teraz już nawet blog zamarł :( a fbukoza leczy się odstawieniem

Po miesiącu czasu od dostania poprawek jakie mam wprowadzić wyrwałem  dziś godzinkę czasu na obejrzenie swojej pracy dyplomowej (ugh cała czerwona od poprawek). Są więc szanse że uda się załapać jeszcze na ten rok z obroną, nikłe ale się pojawiają.

Mam dość i określam właśnie priorytety, albo zwariuję od roboty zawodowej albo postawię granicę 10 godzin pracy i ani kszty więcej, doba nie jest z gumy a 14-16 godzin nawet na doskonałym fotelu jest do bani. Arbajt zaczyna rujnować wszystko i wcale nie wyzwala, żadna kasa nie jest tego warta.

Wyłapałem zaznaczone najczęstsze moje błędy w pracy :)

powtarzanie jakiegoś upatrzonego słowa
liczba nie ilość
rys nie rysunek
bez kropek w tytułach rozdziałów i podrozdziałów
podpis obrazków wycentrowany pod obrazkami

ciekawe czy tylko ja jestem taki wybitny, czy wszyscy takie „dzieła” do poprawek dają. Nie zazdroszczę tym co to czytają tak na surowo prace toż to idzie fioła dostać :/

Mam tyle do opisania… abi, 27000, dzieje się dużo… a właśnie muszę już iść do księgowej… echh jeszcze zawieszenie bloga potrwa :( nawet z ostatniego browara uciekłem – pracoholik horrrerra psia mać

wracamy po obiadowej (rosołek i kurczak zawijany) przerwie do relacji z konferencji „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja” :) 3:06 PM Jun 8th via web

Kolejną częścią konferencji po relacjach praktyków była „interaktywność”. Odbywała się w naszym instytucie IINiSB w mniejszym gronie bo część ludzi musiała wracać do domu a droga daleka. Trzecią część otworzyła prezentacja dotycząca wdrażania systemu MAK+. Dzielnie walczył Tomasz Cieślik z Instytutu Książki opowiadał o problemach jakie spotykają o tym jaki mak jest cudowny, jak zaprojektowany i wzbudził wiele kontrowersji. Słuchałem i słuchałem i albo rzeczy osobliwie zostały przedstawione albo to jakaś porażka+ nie dobre oprogramowanie. Przyjdzie chwila że zapoznam się z mak+ bliżej i wtedy będę wypowiadał z zasłyszanej opowieści nie podoba mi się.

Tomasz Cieślik – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

prezentacja mak+ ciekawa rodzi wiele pytań :> 8 czerwiec 2010 15:14:29 via web

mak+ stawia bardzo wiele pytań i wywarza otwarte drzwi 8 czerwiec 2010 15:32:56 via web

obawiam się że jest co najmniej niebezpieczny dla użytkowników ale muszę się mu przyjrzeć używa np maps.google czyli udostępnia nasze dane G 8 czerwiec 2010 15:36:07 via web

kurcze im więcej o tym myślę tym gorsza wizja #mak+ mi się rysuje 8 czerwiec 2010 15:37:56 via web

Ciekawa była kolejna prezentacja wykonana przez ubrane w pomarańczowe robocze mundurki kobiałki. Dorota Kostowska, Olga Ślifirska i jeszcze jedna tajemnicza robotnica dały pokaz do czego służy sitko, młotek, gwoździe przetworzone do cyber przestrzeni. Tytuł prezentacji był „Narzędzia internetowe w Programie Rozwoju Bibliotek” i opowiadał o portalu biblioteki.org. Męskiej części podobał się ten świeży powiew z teatralnym zacięciem ale nie jestem odosobniony w stwierdzeniu że to jakieś fajne samce powinny prezentować wszak kobiet na publice było zdecydowanie więcej ;) (podeprę się niżej wypowiedzią z facebooka innego uczestnika konferencji )

Dorota Kostowska, Olga Ślifirska i jeszcze jedna tajemnicza robotnica – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

nieszablonowa i ciekawa prezentacja programu rozwoju bibliotek ale dla bibliotekarek to powinni chłopaki występować nie dziewczyny :) 8 czerwiec 2010 15:44:00 via web

KDL To samo mi przyszło do głowy, choć osobiście byłem zadowolony. ;-) ) 8 czerwca o 15:57

Ostatnia prelekcja Wioletty Lipińskiej dotyczyła koncepcji nowego portalu SBP. Moim zdaniem wizja ta zawiera strasznie dużą wiarę że biblioteki będą się chciały zaangażować w ten projekt. Wyglądało mi to jakby zupełnie nie wiedzieli że nawet jeśli zgromadzi się już czytelników, to takich co by chcieli się wykazać aktywnością jest niewielu. Być może to moje czarnowidztwo ale wystarczy poobserwować różne fora czy strony internetowe aby się przekonać że tak jest.

Wioletta Lipińska – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

Nowa Pani opowiada o tworzonej nowej stronie SBP ma mieć sporo ciekawych funkcji kwestia czy bibliotekarze będą chcieli je wypełniać treścią 8 czerwiec 2010 15:57:25 via web

Fajną koncepcją konferencji organizowanej przez IINiSB jest ostatnia warsztatowa część. Uczestnicy wybierają sobie panel najbardziej im pasujący i w małych grupach zajmują się szlifowaniem tematu. Rodzi to tylko jeden problem nie da się być na wszystkich mimo że by się chciało…

Ja wybrałem panel który prowadzili Dorota Kostowska i Hubert Turaj „Użytkownicy – Internet -Biblioteka: strategia interakcji.” Fajna sprawa najpierw wykoncypowaliśmy sobie Kazię (kobieta, 60+, uniwersytet 3 wieku, własny komputer…) a potem staraliśmy się określić jak powinna być skonstruowana strona biblioteki dla niej. Przeprowadziliśmy ponadto badanie funkcjonalności strony www mojej biblioteki osiedlowej. Audyt wyszedł nieźle choć starałem się być mocno zgryźliwy ;) Myślę że skoro została zaproponowana do przetestowania przez jej opiekuna, to było najlepsze co mogłem zrobić aby mieli dobrą stronę (sprawdzę czy poprawili wychwycone usterki jak nie zapomnę)  Szkoda ze czasu zbrakło na resztę tematyki :(

Dorota Kostowska i Hubert Turaj – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

dobra strona to strona prosta i aktualna z pogadanki „strona internetowa biblioteki” 8 czerwiec 2010 16:14:49 via web

dobrą „pogadankę” wybrałem jest kreatywna tworzymy zbiór informacji do czego jest potrzebna strona bibliotece praca wspólna wre….. 8 czerwiec 2010 16:24:35 via web

jedna z myśli warsztatu „prostota i priorytetozywanie informacji z punktem ciężkości po stronie użytkownika” 8 czerwiec 2010 16:56:14 via web

zjechaliśmy równo czytaj przeprowadziliśmy audyt strony bpwola.waw.pl wyszedł nieźle choć byłem zgryźliwy :) 8 czerwiec 2010 17:15:59 via web

tak to był dobry wybór panelu dyskusyjnego sporo się można było nauczyć mam trochę notatek i poznałem kogoś od strony mojej biblioteki 8 czerwiec 2010 17:31:38 via web

Po zakończeniu paneli odbyło się wspólne ich podsumowanie żeby wszyscy wiedzieli choć trochę co się działo u sąsiadów :)

I tak się okazało że panel prowadzony przez Agnieszkę Koszowską był spokojniutki zaś ten związany z MAK+ rozgrzał wielkie emocje, były ataki i podjazdy tłumaczenia i prawie wojna :)

szkoda że nie byłem na mak+ bo ponoć działo się, był „frontalny atak na braki systemu” prezenter przeżył jest nieobity ale ma rozmawiać z BN 8 czerwiec 2010 17:41:39 via web

Podobno będą rozmowy z BN żeby coś w nim pozmieniać szkoda trochę że mnie tam nie było ale do takiej rozmowy muszę się przygotować a ponieważ deklaracji o otwartości było wiele, to kiedyś sprawdzę czy to ściema czy prawda :)
Na sam koniec porozmawialiśmy jeszcze o przyszłości jaka tematyka za rok (być może Open Access a może promocja bibliotek nie wiadomo) co zmienić i to by było wszystko.

pomysły na przyszłą konferencję Open Access, promocja bibliotek, (frsi obiecuje masę przykładów dobrych praktyk promocji z kosztorysami) 8 czerwiec 2010 17:53:38 via web

No może jeszcze jedna z ostatnich „złotych myśli”.

na UW są poważni profesorowie co twierdzą że jeśli coś jest elektronicznie to nie jest publikacją a do internetu nie dadzą bo ludzie ukradną 8 czerwiec 2010 17:47:30 via web

cytat za dr. Ochmańskim 8 czerwiec 2010 17:49:36 via web

Było fajnie, może za rok ot tak dla sportu będzie transmisja poprzez net? zobaczymy będę rozmawiać :)

Po wykładach teoretycznych na kawowo herbaciano sokowo ciastkowej przerwie była okazja porozmawiać z ludźmi.

Sporo było osób znajomych czy to z uczelni (ale ba, nawet z roku jedna koleżanka była) czy też z netu. W sumie to blogosfera którą przeglądam też była nieźle reprezentowana http://bibliowizjer.blogspot.com/ , http://relis-blog.blogspot.com/ , http://zajeczanora.blogspot.com/ i opuszczona http://przetfurniajedynek.blogspot.com/ z czytanych był jeszcze pulowerek ale o nim dalej bo miał własną prezentację. Taka konferencja to dobra okazja aby sobie porozmawiać na różne dziwne tematy w realu bo to zdecydowanie lepsze niż online. Były też osoby które w ubiegłym roku uczestniczyły więc pomysł się spodobał.

jedziemy dalej

Jako pierwszy z praktyków zaprezentował się wychowanek IINiSB Patryk Grzeszczuk, nie siedzi w bibliotece ale zawodowo się zajmuje user experience, sugerował że właściwie to biblioteki powinny się skoncentrować nad customer experience, mówił o badaniach, o podbijaniu zadowolenia użytkownika itd. To był zdecydowanie najbardziej wartościowy (moim zdaniem) wykład tego bloku.

Patryk Grzeszczuk – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

pani od biblioteki 2.0 nic nowego nie wniosła ale P. Grzeszczuk wymiata dobrze opowiada ciekawe informacje podaje o budowie stron bibliotek 12:36 PM Jun 8th via web

proponuje badania jakościowe stron, podejście zbliżone do e-commerce, sugeruje sięganie po użytkownika poprzez social media, blogi facebooka 12:39 PM Jun 8th via web

spec od mediów łamie język technoslangiem ale wszyscy słuchają z wielkim zainteresowaniem ja też :D 12:41 PM Jun 8th via web

Po tak zaawansowanej prezentacji kolejny praktyk Joanna Misielak z Katowickiej trójki mówiąca, a właściwie czytająca podstawowe informacje związane z blogowaniem musiała wypaść blado. Nie wiem czy to przypadek czy celowe działanie organizatorów ale poziom zaawansowania prelegentów był baaardzo zróżnicowany. Być może to był szatański plan zadowolenia wszystkich, faktem jest że spora część ludzi niezbyt uważała.

Joanna Misielak – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

no tak, zróżnicowanie jest wielkie kolejna prelegentka czyta z kartki „co to jest blog” :/ znaczy się chwila odpoczynku od gonitwy wiedzy :) 12:44 PM Jun 8th via web

teraz leci instrukcja zakładania bloga na wp :( teraz troszkę się rozpędza bo mówi o własnym blogu, eee teraz instrukcja obsługi interfejsu 12:49 PM Jun 8th via web

Właśnie skonfudowałem się bo o kolejnej prezentacji (ciekawszej niż powyższa) nie puściłem ani jednego twitta :( To było przeoczenie za które przepraszam bo prezentacja pań Grażyny Czapla i Dominiki Latos warta była odnotowania, choćby z powodu opisu wykorzystania Naszej Klasy do ścigania przetrzymujących książki. Panie zwróciły uwagę że ostre powiadomienia o wymogu oddania książek mogą być rozpatrywane jako groźby co podpada pod regulamin NK i grozi blokadą konta. Mówiły również że konto biblioteki musi być fikcyjne na Naszej Klasie co utrudnia komunikację. Reprezentantki GBP w Mierzęcicach planują dołączenie w przyszłości również do społeczności facebooka. Panie pochwaliły się że dzięki nowym technologiom komunikacyjnym mają odnotowany przypadek zwrotu książek przetrzymywanych przez osobę co wyjechała w świat!

Grażyna Czapla i Dominika Latos – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

Maciek Rynarzewski z pulowerka zamknął blok praktyków radosną prezentacją i opowieścią o swoim portalu pulowerek. Sporo było śmiechu, do stworzenia prezentacji użył prezi więc dobrze się wybił jako tabloid ;) spośród sztywnych prezentacji reszty towarzystwa.  Generalnie jeśli by odpuścił rozważania o kapuście (czytaj finansach) albo jakoś lepiej je przeprowadził było by 5/5 a tak tylko 4/5. Dobrze zakończył ten blok, rozbawił ludzi, zareklamował ładnie swój kawałek internetu, myślę że zaowocuje mu to wzrostem oglądalności a o to mu przecież chodzi.

Maciek Rynarzewski – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

maciek z pulowerka daje do pieca :) użył prezi i wyszło fajnie, dobrze opowiada czasem ludzie się śmieją 1:18 PM Jun 8th via web

przemyślał prezentacje, to dobrze bo łatwo było skiepścić taką autoreklamę a tak wyszła dobra pogadanka dla odprężenia a teraz o platformie 1:23 PM Jun 8th via web

ciekawe poprzednia pani określiła średniozaawansowanego użytkownika jako obsługującego bloga na wp maciek określił tak kodera skórki na blog 1:26 PM Jun 8th via web

chyba niepotrzebnie rozgadał się o zarabianiu i kosztach utrzymania serwisu ale nabiera rozpędu przedstawia koncepcję autoinwestowania 1:31 PM Jun 8th via web

I na tym się zakończył blok praktyków reszta się działa już po obiedzie.

Byłem ostatnio na konferencji „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja” skąd za pomocą twittera robiłem notatki a zarazem słałem w świat co się dzieje na niej. Poniżej zebrane w całość wzbogacone kilkoma zdjęciami i kilkoma dodatkowymi słowami :)

Konferencję organizował tak jak rok temu IINiSB i przystawki ;) rozpoczęła się z małym poślizgiem. Było trochę ludzi mniej, kilka osób było ponownie tak jak ja.

no to zalogowałem się do sieci uw i mogę rozpocząć nadawanie z konferencji „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja” :) 9:05 AM Jun 8th via web

Konferencję otworzył dr M.  Ochmański opowiadając długo i z wielkim przejęciem jak to wszyscy prelegenci muszą się śpieszyć z wypowiedziami bo musimy punktualnie zwolnić salę :D

dr M. Ochmański – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

dyr. Zając dziś bez zwisu męskiego ozdobnego, więc w porównaniu z ubiegłym rokiem słabsza elegancja ale ma być komplet na sali… zobaczymy 9:09 AM Jun 8th via web

Odnotowałem tą zmianę bo dziewczyny były ciekawe czy teraz też się wystroi :)

Następnie krótko, sprawnie i na temat się wypowiedzieli

prof.  UW D. Kuźmina (dyrektor IINiSB UW), (zapamiętałem nowe dla mnie słowo informatologia i przesłanka że książki będzie się dalej badać ale kierunek jest wyznaczany jednak w stronę nowoczesnych rozwiązań)

prof. UW D. Kuźmina – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

Dyrektor Instytutu Książki  G. Gauden w swojej przemowie stwierdził że wszystkie biblioteki jeśli tylko zechcą dostaną za darmo na 3 lata dostęp do sieci

G. Gauden – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

Następny z kolei, prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego J. Wojnarowski z ciekawych informacji powiedział że wspomogą podtopione biblioteki w ostatniej powodzi.

prezes FRSI J Wojnarowski zapowiedział że fundacja wspomoże biblioteki które ucierpiały w powodzi 9:56 AM Jun 8th via web

J. Wojnarowski – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

jednak sieć uniwersytecka jest fajna jak się przebrnie mordęgę jej instalowania działa tu i tam 9:12 AM Jun 8th via web

co prawda Maćkowi z Pulowerka sieć nie chciała banglać ale mnie i Krzyśkowi śmigała (faktem jest że skonfigurowanie jej to mordęga, ale w kilku miejscach już jej używałem bez żadnych bóli po tej konfiguracji przez certyfikaty)

Po tych organizacyjno sponsorskich przemowach zaczęła się właściwa konferencja dobra tak jak ta sprzed roku. (W jeden dzień się łyka więcej wiedzy niż przez cały semestr z lichym wykładowcą)

Pierwszy prelegent prof. M. Muraszkiewicz normalnie wcisnął mnie w fotel, wow to była fajna prelekcja dużo różnych cytatów urozmaicających przekazywaną głęboką wiedzę.

prof. M. Muraszkiewicz – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

kurcze czemu nie mieliśmy zajęć z prof. Muraszkiewiczem zupełnie inaczej bym patrzył na wiedzę oferowaną przez #IINiSB rewelacja 10:51 AM Jun 8th via web

Po takim rozpoczęciu drugi prelegent nie miał lekko, ale dr hab. P. Gawrysiak z Politechniki Warszawskiej dał radę :) Dysponował ciekawymi informacjami, i choć nie zrobiło na mnie wrażenia że światłowody położyli na dnach oceanów po tych samych trasach co kable telegrafu wiele lat wcześniej to informacja o spamie przez telegraf wyrwała wrażenie ;) nie do wiary że to zjawisko ma to aż tak długą tradycję. Ze stwierdzeń kluczowych wynotowałem że system informacyjny nierówna się system informatyczny i zapisałem proroctwo że „główna funkcja biblioteki jako składnicy treści zaniknie w ciągu najbliższych 30 lat”

dr hab. P. Gawrysiak – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

z ciekawostek od P. Gawrysiak (PW) spam powstał już za czasów telegrafu a stare linie telegraficzne pokrywają się ze światłowodami obecnie 10:53 AM Jun 8th via web

Kolejna prelekcja nie podobała mi się i to nawet nie z powodu animozji do UPC po prostu nie cierpię głupoty i jeżeli w ramach edukowania rodziców pani (D. Krzesińska) stwierdza żeby nie używać p2p bo to zły przykład dla dzieci to co można powiedzieć? Niemądra kobieto p2p to sposób dystrybucji plików i jest równie zły jak nóż którego używasz do krojenia chleba. Tak wiem pani myśli p2p = piracenie. Skoro podejmuje się nauczania to niech się zastanowi nad tym co gada, wszak bierze odpowiedzialność za to czego uczy. Takie skróty myślowe prowadzą donikąd. To takie nauczanie jakie robił mój pseudowykładowca, dał nam zeskanowane książki i twierdził że na na pendrivie to można je sobie przekazywać do woli ale mailem już nie. Trzeba dzieci uczyć że kradzież jest zła, a nie narzędzie którego również używają złodzieje. echh na temat pokazywanych materiałów szkoleniowych od UPC napiszę osobnego posta i niewątpliwie napiszę również do UPC w tej sprawie, ale to już po licencjacie żeby na spokojnie się z nimi poszarpać ;)

D. Krzesińska – Konferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

Pani z UPC nie mówi na „mój” temat, chwali UPC jako super edukatora w sprawach bezpieczeństwa w sieci ale marnie jej to idzie 10:55 AM Jun 8th via web

właśnie stwierdziła zupełnie co innego niż prelegent przed nią i na podstawie mojej wiedzy conajmniej myli się (chodzi o prawo autorskie) 10:57 AM Jun 8th via web

Część teoretyczną konferencji zamknęła blogerka z Biblioteki Śląskiej Agnieszka Koszowska
dynamicznie opowiadając o narzędziach 2.0 ma kobiałka powera :) ciekawe czy dostała moją ankietę badawczą i czy odpowiedziała bo w jej prezentacji było sporo o narzędziach od wielkiego g

A. KoszowskaKonferencja – „Polskie Biblioteki Publiczne: Internet – Aktywacja”

Opis konferencji IINiSB część nr 2 »