Publicznie podziękować chciałem wszystkim co brali udział w tym szaleństwie, nawet tym co przyszli tylko na preludium
bo dla mnie liczy się że przyszli, dzięki temu wiem że są z nami. Niestety jak to w życiu bywa nie każdy mógł z tych co chcieli być a szkoda.
Było trochę elementów z gorączki sobotniej nocy oraz prawdziwa jazda bez trzymanki
ryczenie do mikrofonu własnej improwizowanej wersji rasputina dla wspaniałych koleżanek które swoimi cudownymi trelami głaskały moją duszę próżność i ego trochę wcześniej
. Generalnie od dawna miałem ochotę na karaoke :>
Najbardziej dla mnie dziwnym momentem było jak jacyś nieznani mi kolesie chcieli abym im pomógł przy ich utworku ?? Nie wiem skąd mieli taki pomysł, ale to też było fajne /przynajmniej jak dla mnie/ i chyba akceptowane przez resztę ludzi w knajpie, bo żadne warzywo w moją stronę nie poleciało. Swoją drogą to dziwne.
Dr Jarek dotrzymał słowa uskutecznił wersję alternatywną 1b i mieliśmy własny kocioł piwa, wersja 1 /właściwa/ mówiła o własnej beczce z nalewakiem na stole, zaś wersja 1a forsowana przez właściciela knajpy mówiła o dorobieniu na nasze potrzeby na końcu lady nalewaka.
Nie bójmy się tego stwierdzenia spójrzmy prawdzie w oczy wypiliśmy antał piwa i było mało !!
echh to się nazywa zakończenie stresującego semestru
kto i co robił więcej nie napiszę dyskrecja wrodzona /było bardzo bardzo fajnie/
tańce na stole, mamy mistrzynię rzutek, niestety w piłkarzykach nas pokonali, acha po raz pierwszy /być może to nasza zasługa/ podczas moich co dwutygodniowych bytności w norze powstał parkiet taneczny
stołu pełnego w pewnym momencie pizzy chyba nie warto wspominać ? za to dostawca zdawał się być jakiś zdziwiony że do knajpy pizze niesie
arek says:
podobno gdy dr Jarek grał w naszych barwach w piłkarzyki też byliśmy niepokonani
Czerwiec 17, 2008, 5:55 amNiedoszły Bibliotekarz » Blog Archive » palenie zabija – i co z tego? syrop fruktozowo-glukozowy też says:
[...] rok stanowiła mekkę mojego rocznika bibliotekoznawstwa, a jedna dziewczyna od nas wyrwała im barmana i jest teraz jej mężem Nie wyobrażam sobie Nory z zakazem palenia, po prostu nie, to jest [...]
Marzec 7, 2010, 6:39 am